Jesteś tutaj: benjamin.edu.pl > Dziecko w szkole > Czy przedszkole to dobre rozwiązanie?

Wiek buntu

Okres dojrzewania to niewątpliwie ciężki czas dla każdego nastolatka. Wiek buntu Wszystko zdaje się być przeciwko tobie i tak naprawdę nikt nie rozumie co się dzieje w twoim życiu. Uczucie to nie należy do najprzyjemniejszych i bywa niezwykle dobijające. Dlatego też coraz więcej nastolatków – o ile nie każdy – przechodzi przez tak zwany wiek buntu i zaprzeczania wszystkiemu i wszystkim. Jak się to objawia i jak sobie z tym poradzić? Wszystko zaczyna się w momencie gdy w życiu nastolatka zachodzą zmiany zarówno w jego cele, jak i jego psychice. W wielu przypadkach pojawia się wtedy brak akceptacji samego siebie. Wiele rzeczy wydaje się być bezsensu, a jedyne co można zrobić to buntować się przeciw takiemu stanowi rzeczy. Wiek buntu Taki nastolatek czy nastolatka nikogo wtedy nie słucha, stara się uformować własne zasady zgodnie z którymi chce żyć, więc neguje wszelkie reguły, które są mu narzucane. Następuje także moment obrażania się na szkołę i nauczycieli. Nauka wydaje się być bezsensowna i niepotrzebna, a nauczyciele to tylko głupi strażnicy wiedzy, którzy zmuszają niczemu winnych nastolatków do odrabiania lekcji i regularnego przyswajania regułek i definicji. Jednak, jak wiadomo, w życiu wszystko zaczyna się i kończy. Również dojrzewanie nie trwa wiecznie. Jak sobie z nim poradzić, by przejść bez szwanku? Przede wszystkim nie wolno sobie wmówić, że nic się nie znaczy i że jest się kimś niepotrzebnym. Każdy jest potrzebny i każdy jest dobry w czymś innym. Wiek buntu Trzeba więc spostrzec te dobre cechy w sobie i odnaleźć zalety samego stanu dojrzewania.